czerwiec...
lato, lato wszędzie...
Czerwiec
piękną, słoneczną pogodą się rozpoczął...
|
Po południu upragniony
deszcz.
Szkoda tylko, że tak krótko padało.
|
|
|
W
sumie każdy deszcz lepszy niż żaden... :) Dla podsychającej
trawy to duże wsparcie. Gorzej z gęsiówkami, żagwinami
ogrodowymi rosnącymi pod
dużym cyprysem. Do nich nie dotarła
ani jedna kropla.
Szybko
wróciło pogodne niebo, temperatura
też niczego sobie, kilka kresek powyżej 20. stopni.
Wrotycze
białe, czarnuszki, liliowce żółte, łubin, nagietki, tojeść
kropkowana, irysy...
A
teraz, na naszej stronce, jak to ostatnimi laty bywa, przerywnik w
postaci ptaków. Bohaterkami zdjęć, tym razem głównie są
czajki.
Były
też rybitwy, mewy śmieszki, mewy srebrzyste, para łabędzi i czaple
siwe.
Po
raz pierwszy w tym miejscu, tj. nad Wisła w okolicach Pieprzówek
widzieliśmy średniej wielkości czaplę - ślepowrona.
|
Wcześniej
spotykaliśmy je na stawach przy wale wiślanym w pobliżu Bulwaru Piłsudzkiego.
W tym roku zresztą też już widzieliśmy trzy młode ślepowrony.
Nasze
pierwsze zdjęcia ślepowronów
zamieściłam w Aktualności
2021-lipiec.
|
|
|
ślepowron
|
10
czerwca, o letniej, słonecznej pogodzie możemy zapomnieć na co
najmniej parę
dni. Nie powiem żeby było mi przykro z tego powodu :)
|
Drzewa i krzewy nie odczuły tak bardzo braku wody,
mniejsze rośliny, to już inna historia. Kilka dni z
letnią pogodą, a trawa... wystarczy popatrzeć na zdjęcie.
Małe czosnki ozdobne, ich pąki nie zdążyły rozkwitnąć,
uschły. Piwonie w szybkim tempie przekwitają... Aż
trudno uwierzyć, że tydzień temu kwitło tak dużo
kwiatów, a ile pąków jeszcze było...
|
|
Koniec
pierwszej dekady czerwca.
|
Temperatura
spadła poniżej 20. stopni, chmury szczelnie pokryły
niebo. W końcu zaczęło padać.
Następnego dnia, w środku
nocy, znowu deszcz, a właściwie solidna ulewa okraszona
burzowymi efektami. I taka deszczowa aura, według
prognoz, powinna pozostać z nami na dłużej.
|
|
Co
za ulga... Kilkudniowa przerwa od upałów, zwłaszcza z deszczem,
nie jednemu wyjdzie na dobre... Następne
dni równo podzielone deszczem i słońcem... Wczesną
wiosną, zachęcona dobrze nawodnionym ogródkiem, zasiliłam go granulowanym nawozem o przedłużonym działaniu.
|
W
marcu zachodnia
strona ogródka wyglądała niepozornie (zdjęcie
obok). Przy
ogrodzeniu żywopłot, nieco dalej rabaty. Pomiędzy
nimi trawa, a wszystkie roślinki takie wymęczone po
zimie, aż wołały o wsparcie... i dostały i
to nie małe :)
|
|
Już
w kwietniu wyraźnie było widać jego efekty... Rabaty pełne kwitnących wiosennych
kwiatów: gęsiówek ogrodowych, zawilców gajowych, żagwinów,
krokusów, przylaszczek, fiołków, barwinków...
|
...i
trawa
soczyście zielona. (zdjęcia z kwietnia obok)...
W
tym okresie ogródek wyglądał bardzo urokliwie.
|
|
|
W
maju zaczęły rosnąć i to w bardzo dużej ilości maki,
a także wrotycze, ostróżki polne. Dopóki były małe,
nie zwracałam na nie uwagi. Ale nawóz zrobił swoje.
Urosły nie wiadomo kiedy...
|
Maki,
ostróżki, wrotycze rosną u nas już wiele lat, ale nie
pamiętam, żeby były tak dorodne. Drobna roślinka jaką
zawsze była ostróżka polna, przerosła mnie :).
Jak nic ma przeszło 160cm wysokości.
|
|
|
W
sumie wszystko
byłoby dobrze, gdyby rośliny mieściły się w obrębie rabat. Niestety,
zaczęły zasłaniać trawę. Dopiero wtedy dostrzegłam problem.
Z jednej strony piękne polne kwiaty, które wkrótce będą kwitnąć,
z drugiej zniszczona trawa. Część maków, bo ich było najwięcej,
w końcu z trudem usunęłam. Zawsze mam problem z wyrywaniem nadmiaru
kwiatów i przeważnie tego nie robię...
|
Przyszedł
czerwiec. Maki już kwitną. Nie sposób nie zauważyć
ich wspaniałych czerwonych kwiatów. Ciemnoniebieskie
kwiaty ostróżki w towarzystwie białych wrotyczy też
nieźle się prezentują.
|
|
|
Połowa
czerwca, pogoda dalej taka słoneczno-deszczowa. Mogłoby
być
trochę cieplej, ale i tak nie jest źle...
Druga
połowa czerwca, powoli wraca lato, będzie gorąco... nawet powyżej
30. stopni...
|
Dojrzewają
czereśnie.
W tym roku jest ich wyjątkowo dużo. Myślałam, że
większość z nich opadnie, ale nie... Wygląda na to, że około
80% owoców dojrzeje. Jak na dziewięćdziesięciolatkę -
gwoli ścisłości, mam na myśli rzecz jasna czereśnię :),
całkiem nieźle...
|
|
Na
czereśnię często siadają muchołówki, ale amatorami jej owoców
raczej nie są. Muchówka to ptak owadożerny, którego główną
dietę stanowią muchy, komary, chrząszcze... a mięsiste owoce,
takie jak czereśnie są jedynie skromnym dodatkiem.
Kosy,
drozdy, kwiczoły, gołębie, szpaki, to
prawdziwi smakosze czereśni. Nasza czereśnia również nie umknęła ich
uwadze, a szkoda... :).
|
A tu takiego amatora czereśni
mamy - drozd śpiewak. Stoi pod drzewem i ze skupieniem przygląda
się owocom. Od czasu do czasu zerka w naszym
kierunku i zastanawia się kiedy wreszcie odejdziemy...
Pewnie już by siedział na drzewie, gdyby nie my...
|
|
|
drozd śpiewak
|
Piwonie
już przekwitły. Teraz pałeczkę przejęły polne
kwiaty. W tym roku zakwitła różowa ostróżka. U nas taki
kolor ostróżek należy do rzadkości, podobnie jak różowe
kwiaty maków. Ich widok zawsze nas cieszy.
Dla
mnie największą ozdobą ogródka jest biała róża okrywowa "Alba Meidiland"
która, nawiasem mówiąc, w tym roku niesamowicie urosła...
i koło niej zrobiło się bardzo ciasno... ach ten nawóz..., choć
uczciwie muszę przyznać, że bez wody, jaką dostarczyły nam zwłaszcza
ostatnie deszcze, sam nawóz niewiele by wskórał.
|
|
|
|
róża okrywowa "Alba
Meidiland"
|
Teraz chwilka odpoczynku od ogródka. Najlepiej na łonie
natury... bo świeżego powietrza, soczystej zieleni, śpiewu ptaków...
nigdy dość...
|
W
Wąwozie Piszczele, jak zawsze, przywitał nas donośnym,
chrapliwym głosem bażant zwyczajnego. A, że bażanty są
bardzo płochliwymi ptakami, zobaczenie ich z bliska w ich
naturalnym środowisku, że nie wspomnę o
zrobieniu im kilku zdjęć jest trudne.
W
pobliżu bażanta urocza sarenka.
|
|
|
bażant
zwyczajny
|
A tuż
przy wyjściu z wąwozu, nad naszymi głowami przeleciał
dzięcioł zielony. Jego widok zawsze robi na mnie duże
wrażenie. Widziałam go zaledwie cztery razy, i tylko
raz udało nam się zrobić kilka zdjęć, które
nawiasem mówiąc zamieściłam
w Aktualności
2023-grudzień.
Nad
Wisłą w gąszczu liści siedział trznadel - niewielki ptak śpiewający, nieco większy od wróbla
z rodziny trznadlowatych.
Nieco
dalej, przy brzegu Wisły, czajki, mewy, łabędzie, czaple siwe. Wróciły
sieweczki rzeczne, brodźce.
Ostatnia
dekada czerwca pod znakiem tropikalnych upałów. Dużo słońca,
mało chmurek. Czereśnie szybko dojrzewają. Jest ich tyle, że dla wszystkich starczy... i dla
nas i dla ptaków. Wystarczy
wyjść z
domu, usiąść na
tarasie. Przed nami, w odległości zaledwie kilku metrów czereśnia,
a na jej gałązkach niemalże non stop muchołówki.
Czy można sobie wyobrazić lepsze miejsce do obserwacji tych
uroczych ptaszków... że nie wspomnę o robieniu zdjęć w tak komfortowych
warunkach.
I
na koniec kwiatki ostatniej dekady czerwca plus zięba :)...
Czerwiec
dobiega końca, temperatura z każdym dniem niepokojąco rośnie
i zbliża się do 40. stopni. Na zachodzie Polski prognozowane są temperatury przekraczające 40 stopni. Oby się
nie sprawdziły...
|