wrzesień
letnią pogodą nas przywitał ...
Początek
miesiąca, a raczej pierwszy dzień taki letni, przyjemny...
Późnie, to tak różnie... Wieczory, noce i poranki dużo chłodniejsze.
Nie da się ukryć, że jesień się zaczyna.
|
Wrześniowy
ogródek w zasadzie niewiele różni się od sierpniowego. Może
jest bardziej zielony. To niewątpliwie duża zasługa
trawy. Zmiany, choć jeszcze
niezbyt widoczne można zauważyć na klonie palmowym, którego
liście w ciągu roku trzykrotnie zmieniają barwę. Wiosną są
przepięknie purpurowe, latem dużo skromniejsze
- zielone. Wraz z
nadchodzącą jesienią, już we wrześniu zaczynają
przebarwiać się na czerwono.
|
|
Cały
czas kwitną nagietki, róża biała, jeżówki, wrotycze, ketmie...
Szczypiorek czosnkowy - moja nowa roślinka - wreszcie
zakwitł. Kwitnie też mnóstwo bratków. O tej porze kwitną i do
tego pięknie pachną białe
i fioletowe smagliczki nadmorskie.
15
września... Całkowite
zachmurzenie, w nocy a może nad ranem padał deszcz. Nawiasem mówiąc
jeszcze
gdzieniegdzie widać kałuże. Temperatura nieco poniżej 20.
stopni.
|
Coraz
niższa temperatura oscylująca wokół 20. stopni, więcej
zachmurzonego nieba, od czasu do czasu deszcz. Taka pogoda
bardzo pozytywnie wpływa na rośliny. Najbardziej cieszy
mnie wygląd trawy.
Choć jeszcze w wielu miejscach jest dość rachityczna,
to w większości już w dobrej kondycji. Już
w godzinach popołudniowych zachmurzenie zaczęło ustępować.
|
|
|
Następnego dnia na niebie królował
wyłącznie idealny błękit. Temperatura plus minus 20 stopni. W takich warunkach praca w ogródku to czysta przyjemność.
|
|
|
|
Wkrótce
kolejna porcja deszczu. Pani Aura chyba zaczyna nas
rozpieszczać:). Szykuje się bardzo kolorowa jesień,
oczywiście pod warunkiem, że w najbliższym czasie żadna
susza nas nie dopadnie. Liście zamiast usychać, będą stroić się w
jesienne szaty.
|
|
Po
deszczu tylko kropelki na roślinach zostały...
Kolejny
dzień, kolejna atrakcja pogodowa - mgła. W
ogródku gościliśmy, i to kilka dobrych godzin, chmurę.
|
Ogródek
po brzegi wypełniony wilgotnym powietrzem chmury stał się
swoistą sauną dla roślin. Wszechobecna wilgoć docierała do najdalszych
zakamarków każdej rośliny... Nie miałabym nic przeciwko, rośliny
tym bardziej, gdyby taki gość wpadał do ogródka na kilka
godzin, powiedzmy... raz w tygodniu...
|
|
21
września, koniec letniej pogody... może tylko na trochę...
|
Temperatura spadła kilka kresek
poniżej 20. stopni. Pogoda taka słoneczno-deszczowa... w sumie nie ma
co narzekać. Wystarczy ubrać się cieplej i do ogródka. A gdy
wieje silniejszy wiatr, warto pamiętać o czapce. Zatoki na pewno
nam podziękują :)
|
|
Cieszy
mnie taka pogoda, zwłaszcza deszcz, ale mimo to, po cichu liczę,
że niedługo zajrzy do nas złota polska jesień z błękitnym
niebem, grzejącym słońcem i wspaniale przebarwiającymi się roślinami.
A
w naszym kąciku ornitologicznym wrześniowe fotki...
I
jeszcze łabędzie nieme - nauka latania młodych...
|
Najpierw mama łabędź
pokazała dzieciom jak to się robi. Machnęła skrzydłami
kilka razy i z łatwością odleciała.
|
|
|
|
łabędź niemy - dorosły
osobnik
|
Młode
uważnie ją obserwowały... Wkrótce jeden zaczął naśladować
ruchy matki, zupełnie jakby chciał polecieć za nią... a może
faktycznie chciał...
Chwilę
później i one podjęły próbę latania.
Niestety
ani jednemu nie udało się wzbić w górę.
|
Wkrótce mama wróciła.
Tata, który obserwował swoją gromadkę z większej
odległości, podpłynął do samicy.
|
|
|
łabędzie
nieme
|
Młode
przestały machać skrzydłami, uspokoiły się. Najwyraźniej
uznały, że obecność rodziców kończy naukę latania...
przynajmniej na razie...
I
jeszcze jeden z piękniej ubarwionych polskich ptaków -
zimorodek. Można go zobaczyć w Starym Porcie przy Bulwarze Piłsudskiego.
Ostatnie
dni września...
|
...
mamy to - złota polska jesień. Temperatura poszła
w górę. Zatrzymała się koło dwudziestki. Do tego
pogodne niebo, słoneczko... wspaniały koniec pierwszego
jesiennego miesiąca...
|
|
|