Aktualności Album Galeria Kontakt

 

Archiwum 

2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006


Rok 2020

Styczeń
Luty
Marzec
Kwiecień
Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień


A
ktualności
 


wrzesień - co za zmiana...

 

Pierwszy dzień września - co za zmiany w pogodzie...

Posępne, ciężkie chmury szczelnie zakryły wczorajszy błękit nieba. Zrobiło się zimno, wilgotno. 
Zaczął padać deszcz.

W zeszłym roku zaczęłam zagospodarowywać część ogródka z myślą o nowej rabacie. Oprócz kilkuletniego świerka, który rósł w tym miejscu już jakiś czas, posadziłam pęcherznice żółte i czerwone, żółtego perukowca. Były dwa cisy, ale jednego już przeniosłam w inne miejsce. Nie brakuje bukszpanów - to jedne z moich ulubionych krzewów. Do tej pory nie było z nimi żadnych problemów. Wyglądały dobrze o każdej porze roku. Jednak teraz, gdy ćmę bukszpanową niestety dotarła do naszego ogródka, ich los stoi pod znakiem zapytania. 

Ćma bukszpanowa pochodzi z Azji. Po raz pierwszy w Europie została zaobserwowana w 2006 roku na południu Niemiec. Obecnie występuje w całej Europie południowej i zachodniej, a w Polsce od 2012 roku w województwach południowych z tendencją do migracji na północ. Szkodliwość tego motyla polega na zjadaniu przez gąsienice liści oraz młodych pędów, co może prowadzić do defoliacji i zamierania krzewów bukszpanu. Zaatakowane rośliny pokryte są przędzą.

Ćma bukszpanowa - rozpiętości skrzydeł około 4 cm. 

ćma bukszpanowa (Cydalima perspectalis)

Może być jasna z brązowym obwiedzeniem obu par skrzydeł lub całkowicie jasnobrązowa. Jej gąsienice początkowo zielonkawe z czasem brązowieją. Motyle latają w nocy od kwietnia do września pokonując duże odległości. Samice składają jaja na spodniej stronie liści wewnątrz krzewów dlatego trudno je zauważyć. Jedna samica może złożyć od 100 do 400 jaj. Rozwój larwalny zależy od temperatury i trwa od około 20 do nawet 80 dni.

Wracając do nowej rabaty... wiosną posiałam nasiona nagietków, cynii, maków polnych, ostróżek, kosmosów. Posadziłam bratki, rozchodniki, floksy, smagliczki. W czerwcu zrobiłam obrzeże z kostki brukowej. Nowa rabata, jak na razie, nie jest duża. Zobaczymy, jak rośliny będą radziły sobie w tym miejscu... Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie cynie, posiane wiosną, teraz przepięknie kwitną. Tworzą kolorową plamę na zielonym tle krzewów. Cynie, to obecnie jedyny tak kolorowy akcent w ogródku. Postaram się, żeby w przyszłym roku też kwitły i to w wielu miejscach.  

Już za dwa dni wrócił błękit nieba. Jedynie poranna rosa przypominała o deszczowej aurze, ale nie na długo...

6 września - trochę popadało. Następnego dnia po południu zza chmur zaczęło wyglądać słoneczko. Temperatura jeszcze nie za wysoka - 15 stopni. A później było już tylko lepiej... słońce, letnie temperatury i ten zniewalający błękit nieba...

Pogoda nastrajała do spacerów. Niemal każdego dnia zaliczaliśmy około 10 km. Chodziliśmy w miejsca mało uczęszczane przez innych. W porównaniu z Tatrami, morzem, czy choćby sandomierskim Starym Miastem, gdzie przebywały tłumy turystów - było nad wyraz spokojnie. Do tego, obcowanie z przyrodą w ciszy i spokoju przynosiło jeszcze inne korzyści. Mogliśmy obserwować i przy okazji robić zdjęcia zwierzętom w ich naturalnym środowisku. 

Spotkaliśmy łabędzia nad brzegiem starorzecza. Stał na jednej nodze co najmniej przez godzinę. Widzieliśmy czaple białą i siwą. Była też gromadka kaczek. Jedna z nich zupełnie inna niż pozostałe - biała i znacznie większa. Jak widać, ta inność nie przeszkadzała kaczkom...

W pobliżu wału wiślanego usłyszeliśmy głos zaniepokojonego bażanta, wkrótce zauważyliśmy lisa. 

Najwyraźniej lisek miał ochotę na zawartość gniazda bażanta. 

lis

Na koniec jeszcze kilka fotek rodziny łabędzi. Zdjęcia zrobił mąż nad Wisłą. Niestety cała rodzinka pływała dość daleko od nas, po drugiej stronie rzeki. 

W pobliżu brzegu Wisły zauważyliśmy samicę łabędzia z piątką młodych. 

łabędzie nieme

Niedługo potem na przeciw nich płynął samiec. Wkrótce rodzina była już w komplecie. Para dorosłych łabędzi przywitała się bardzo czule. Ich młode otoczyły rodziców. To dopiero jest kochają się rodzinka.

łabędzie nieme

Dorosłe, co najmniej trzyletnie łabędzie dobierają się w pary jesienią. Pozostają sobie wierne aż do śmierci. Do rzadkości należy rozchodzenie się par, jak i tworzenie nowych związków po śmierci partnera.

Łabędzie nieme pomimo swojej nazwy odzywają się dość często - chrząkają, parskają i gwiżdżą. Dodatkowo odstraszają intruzów naruszających ich rewir głośnym syczeniem.

Tyle się nachodziłam wśród wysokich traw, rosnących przy brzegu zbiorników wodnych, tyle się ich naoglądałam, że w końcu zapragnęłam sprawić sobie ozdobną trawkę do ogródka. A  że pora roku akuratna, nie było z tym najmniejszego problemu. Przy okazji wpadło mi w oko ozdobne rajskie jabłuszko o żółtych owocach. Wszystkie nowo zakupione roślinki już rosną w ogródku.

Rajskie jabłuszko Golden Hornet - efektownie owocująca, szybko rosnąca jabłoń o luźnej koronie. Liście sezonowe, jasnozielone, przebarwiające się jesienią na czerwono. Kwiaty w pączkach bladoróżowe, po otwarciu jasnoróżowe, pojedyncze, pojawiające się w maju.

Najpiękniejsza jesienią, pokryta licznymi żółtymi owocami, pozostającymi do zimy na drzewie. Owoce doskonałe na przetwory. Odmiana odporna na parcha. Roślina mrozoodporna i bardzo miododajna.

rajskie jabłuszko Golden Hornet

25 września - ale się rozpadało...

    

Aktualności  Album Galeria Kontakt

Powrót na stronę główną

Copyright H&W Krupińscy
Wszelkie prawa zastrzeżone