Aktualności Album Galeria Kontakt

 

Archiwum 

2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006


Rok 2021

Styczeń
Luty
Marzec
Kwiecień
Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień


A
ktualności
 


listopad... ciepłe dni chyba już za nami...

 

Słońce, nieskazitelny błękit nieba, to znów chmury, wiatr, chwilami dość mocny... tylko deszczu brak...

Żółcie, pomarańcze, czerwienie w towarzystwie zieleni iglaków prezentują się nader okazale, zwłaszcza w promieniach słońca. Akcentami nieco ochładzającymi tę jesienną feerię barw są fioletowe, niebieskie i białe smagliczki, dzwonki i bratki. 

Ogródek na obecną chwilę ogarnięty. Można znaleźć czas nawet na kilkugodzinne spacery, oczywiście pod warunkiem, że pogoda dopisze. 

Przy bezchmurnym niebie Góry Pieprzowe wyglądały przepięknie.

Pierwsza dekada listopada za nami... Pojawiają się nocne przymrozki, mgły... 

...choć pogoda nawet w listopadzie potrafi pozytywnie zaskoczyć, chociażby wspaniałym błękitem nieba...

Teraz, kiedy słońce jest nisko, coraz trudniej o energetyczną fotkę ogródka. Wysokie drzewa skutecznie blokują dostęp promieni słonecznych. Ale, gdy pojawią się nawet na krótką chwilę, próbuję zachować ten moment w postaci fotek chociażby drobnego listka czy kwiatuszka... skąpanego bądź tylko lekko muśniętego ciepłem promieni słonecznych...

Warto korzystać z każdego słonecznego dnia, bo jest ich coraz mniej...

W zasadzie wszystkim naszym wyjściom, spacerom towarzyszy myśl, że trafimy na coś fajnego, wartego udokumentowania. A, że w tym roku interesują nas głównie ptaki, staramy się odwiedzać miejsca, w których możemy je spotkać. 

Niestety, ostatnio nie mieliśmy do nich szczęścia. Na stawie, który jeszcze nie tak dawno tętnił życiem, widzieliśmy tylko dwa łabędzie, kilka kaczek. W okolicach wąwozu trafiliśmy na parę sójek. Kilka dni później widziałam jeszcze jedną i to w naszym ogródku. Przez moment siedziała na czereśni, ale, chyba na mój widok, spłoszyła się i z donośnym krzykiem szybko odleciała. Poza tym, na wale wiślanym widzieliśmy bażanta, przeleciał nad naszymi głowami... I to właściwie wszystkie ptaki z ostatnich spacerów... i żadnej foty... szkoda...  

Droga na Pieprzówki, starorzecze w poszukiwaniu czapli, to ostatnio najczęściej odwiedzane miejsce. W zeszłym roku widzieliśmy tam czaple siwe i białą. W tym jeszcze ani jednej... Pewnie przeniosły się w inne miejsce...

Tym razem docelowym miejscem wędrówki były okolice Wisły i starorzecza. W czasie, gdy uzbrojony w aparat z 25-krotnym zoomem i statyw mąż przedzierał się przez zarośnięte tereny brzegu Wisły i starorzecza, ja siedziałam w domu z solidnym katarem i bolącą głową. Byłam zła na siebie, że tak się doprawiłam i musiałam zostać w domu, zwłaszcza, że pogoda tego dnia była wyśmienita.

Już u podnóża Pieprzówek czekała męża niespodzianka - sarny. Taki widok nie należy do częstych, czyżby to była zapowiedź kolejnych niespodzianek...

Sarna bardzo często kojarzona jest z jeleniem, jako jego "żona". Tymczasem sarna i jeleń to dwa odrębne gatunki. 

Samica sarny to koza, samiec sarny to kozioł albo rogacz, a młode  to koźlęta. Natomiast samica jelenia to  łania, samiec jelenia to byk, a młode - cielęta.

sarna

Różnica między sarną a jeleniem najbardziej widoczna jest w rozmiarach tych zwierząt. Sarna jest znacznie mniejsza i lżejsza od jelenia. Samiec sarny, kozioł - wysokość 75cm, waży do 35 kg, a byk, samiec jelenia, osiąga wysokość 1,5m, jego ciężar może dochodzić nawet do 300 kilogramów.
Kozła i byka różni też poroże. Sarny mają niewielkie parostki o wysokości do 30 cm, a jelenie rozłożyste wieńce, których waga może dochodzić nawet do kilkunastu kilogramów.
Samice tych gatunków także znacznie różnią się rozmiarami. Samica sarny - koza osiąga wysokość do 70cm, natomiast samica jelenia - łania 1,2 m. 
Sarny występują zarówno na polach, jak i w lasach. Jest ich znacznie więcej niż jeleni. Te drugie też wychodzą na pola i możemy je tam zaobserwować, ale zasadniczo, jako miejsce do życia wybierają rozległe lasy.

Mąż minął sarny i poszedł w stronę Wisły. Po drodze napotkał dużo śladów dzików. Na szczęście nie natknął się na żadnego. 

starorzecze Wisły - Rezerwat Góry Pieprzowe

Wkrótce zobaczył mnóstwo ptaków. 

W miejscu, gdzie rzeka Trześniówka wpada do Wisły utworzyła się piaszczysta mielizna - łacha. W takich miejscach gromadzą się ptaki. 

łacha na Wiśle (GoogleMaps)

Czego tam nie było...

... mewy, kaczki  wrony siwe, gawrony. I jeszcze do tego dwie czaple siwe, jedna biała i stado kormoranów. Jakby tego było mało, w tym ptasim tłumie rozpoznaliśmy jeszcze czajki. Co za uczta dla oka. Szkoda tylko, że nie można było podejść bliżej. Niestety, odbiło się to na jakości zdjęć.

stado ptaków na Wiśle

Teraz słów kilka na temat kormoranów. 
W naszym kraju występuje jeden gatunek kormorana – kormoran zwyczajny, do niedawna nazywany kormoranem czarnym (Phalacrocorax carbo). Jest dość dużym ptakiem. Długość ciała wynosi ok. 80-100cm, rozpiętość skrzydeł 130-160 cm, a jego waga może dochodzić do 4 kg. Dorosłe kormorany są całe czarne, natomiast młode osobniki mają biały brzuch i pierś. Samce są większe od samic. 
Kormoran jest jednym z nielicznych ptaków wodnych, którego pióra nie są wodoodporne. Za taki stan rzeczy odpowiada tzw. gruczoł kuprowy. W literaturze spotkałam się z dwiema diametralnie różnymi opiniami dotyczącymi gruczołu kuprowego kormoranów. Według jednej, kormoran, jak większość ptaków wodnych, posiada ten gruczoł, ale jego wydzielina nie daje piórom wodoodporności. Według drugiej opinii
kormoran nie posiada gruczołu kuprowego. Nie wdając się w polemikę, faktem jest, że w czasie nurkowania pióra kormorana całkowicie nasiąkają wodą. Dzięki temu jest mu łatwiej nurkować. Robi to bardzo swobodnie i osiąga pod wodą duże prędkości, do tego jest niesamowicie zwinny, co znacznie zwiększa jego skuteczność łowiecką. Jednak po wynurzeniu na powierzchnię nasiąknięte wodą pióra sprawiają, że ptak jest za ciężki, by sprawnie latać i dodatkowo znacznie wyziębiają jego ciało. Stąd też konieczne jest ich suszenie na wietrze czy słońcu. Często widzimy kormorany z rozpostartymi szeroko skrzydłami.  Właśnie w ten sposób ptaki suszą swoje pióra po zakończonym polowaniu.

Kormoran potrafi polować w pojedynkę i skoordynowanym stadem, potrafi nurkować na głębokość kilkudziesięciu metrów. Ma wyśmienity wzrok przystosowany do polowania pod wodą, ale także potrafi w mało przejrzystych wodach polować „na dotyk”. 

kormorany zwyczajne

I jeszcze trochę o czajce zwyczajnej (Vanellus vanellus).

Czajka zwyczajna, pospolita  – gatunek średniego ptaka wędrownego z rodziny sieweczkowatych. Jeden z bardziej rozpowszechnionych ptaków błotnych. Cechą charakterystyczną tego ptaka jest wysoki czubek z piór, który może osiągać wysokość nawet 10cm. Dla porównania, długość ciała czajki to około 30cm. Czajka zwyczajna żyje stosunkowo długo. Szacuje się, że poszczególne osobniki mogą dożywać nawet 18 lat.

czajki zwyczajne

Czajki zwyczajne mogą żyć zarówno w monogamicznych parach, jak i w poligamicznych związkach – spotyka się grupy w skład których wchodzi jeden samiec i kilka samiczek. Młode ptaki tego gatunku bardzo szybko się usamodzielniają. Zaledwie kilka godzin po wykluciu potrafią same zdobywać pokarm, osiągnięcie dojrzałości zajmuje im kilka tygodni. 

17 listopada - zima już puka do drzwi jesieni... 

Ochłodziło się. Spadł pierwszy śnieg. A jeszcze wczoraj, aż trudno uwierzyć, było tak słonecznie, ciepło. 

Śnieg, jak to pierwszy śnieg, długo nie poleżał. Wystarczyło 3 godziny i praktycznie po śniegu.

Ostatnia dekada listopada rozpoczęła się ładną, słoneczną pogodą. 

Korzystając z jej uroków poszliśmy nad staw i Wisłę. To pewnie już ostatnie takie przyjemne chwile w tym miesiącu.

Na stawie, bez zmian - cisza, spokój... ani jednego ptaka...

staw przy wale wiślanym

W starym porcie na Wiśle znowu pojawiły się mewy i kaczki. Udało mam się zrobić fotki mewy srebrzystej podczas polowania na ryby.

mewy śmieszki i srebrzysta

Mewa srebrzysta to najliczniejszy gatunek dużej mewy. Dziób mocny, żółty z czerwoną plamką na żuchwie, czarne lotki na końcach skrzydeł z białymi czubkami, żółta tęczówka z żółtą lub rzadziej pomarańczową obrączką powiekową, nogi cieliste.

Brak wyraźnego dymorfizmu płciowego. Długość ciała 70cm, rozpiętość skrzydeł do 150cm.

mewa sirebrzysta

Pozostałe dni listopada, mówiąc delikatnie, nie zachwycały... mgły, mżawki, deszcz, mokry śnieg, silny wiatr, pochmurne niebo, przymrozki... w zasadzie było wszystko... tylko ciepła zabrakło... 

       

Aktualności Album  Galeria Kontakt

Powrót na stronę główną

Copyright H&W Krupińscy
Wszelkie prawa zastrzeżone